Na chwilę obecną Spółka złożyła w Sądzie Rejonowym dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie wniosek o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego. Wniosek ten obejmuje podjęcie przez Spółkę działań restrukturyzacyjnych w celu poprawienia sytuacji finansowej, m.in. Poprzez redukcję kosztów oraz zabezpieczenie majątku. Fritz Exchange swoje problemy tłumaczył awarią techniczną. Dziś wiadomo już, że firma złożyła w sądzie wniosek o restrukturyzację.
Dlatego firma nie może otwierać nowych rachunków płatniczych, przyjmować wpłat na nie i realizować transferów z ich udziałem. Do końca roku ma rozwiązać wszelkie stosunki prawne związane ze świadczeniem usług płatniczych. Problemy firmy Fritz Group zaczęły się w lipcu 2018 r.
- Wszyscy poszkodowani dokonali wpłat środków pieniężnych celem przewalutowania.
- Zarząd spółki prosi Klientów platformy o wstrzymanie się z zasilaniem rachunków.
- Postępowanie – na razie przygotowawcze – zostało już przeniesione z prokuratury rejonowej do okręgowej.
- Przyjmuje się, że kantorjest w tym przypadku stroną transakcji, a nie pośrednikiem – otrzymuje środkibezgotówkowo (np. w złotych) i przelewa ich równowartość w walucie obcej (np.euro) na rachunek bankowy wskazany przez użytkownika.
- W wyniku tej działalności oszukali 594 ustalone już osoby i podmioty gospodarcze na łączną kwotę ponad 26 mln zł.
kantor internetowy
Wcześniej podejrzani wprowadzili je w błąd co do zamiaru i możliwości wywiązania się z usług płatniczych. Popełnienie przestępstwa oszustwa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Podejrzani w ramach działalności gospodarczej dokonywali wymiany walut za pośrednictwem kantoru o nazwie „Fritz Exchange”. KNF już lipcu zobowiązał Fritz do zwrotu pieniędzy klientom, zalecił też, by nie zawierała nowych umów. W tej chwili strona firmy nadal działa, realizuje jednak wyłącznie w trybie transakcji natychmiastowych, środków nie można więc trzymać na wirtualnym koncie, waluty trzeba wymienić od razu. Może przyjmować wpłaty i realizować przelewy, ale jednocześnie nie podlega przepisom ustawy o usługach płatniczych.
Kantory i platformy walutowe
Środki pieniężne trafiające na rachunki płatniczepodlegają specjalnej ochronie, powinny być przechowywane w wyznaczony sposób inie wchodzą w skład masy upadłościowej przedsiębiorstwa. Rachunki mogą zostaćużyte do świadczenia usługi wymiany walut (np. jako „portfele”, w których środkioczekują na wymianę), ale może to być też usługa niezależna od e-kantoru. Wdecyzji Komisji wskazano terminy i warunki zaprzestania świadczenia usługpłatniczych.
Fritz Exchange: KNF cofa licencję, ale e-kantor może dalej działać. Jak to możliwe?
Niezwłocznie podjęła szereg działań mających na celu wyeliminowanie wadliwych komponentów systemu informatycznego oraz przywrócenia sprawnego funkcjonowania Spółki oraz zabezpieczenie majątku Spółki. Spółka przesłała nam oświadczenie, które publikujemy w całości. Firma podtrzymuje, że jej problemy zostały spowodowane awarią techniczną, potwierdza złożenie wniosku o restrukturyzację, zapewnia też, że nie neguje zasadności roszczeń. Na stronie e-kantoru pojawiło się nowe oświadczenie. Wpłaciłam 20 tysięcy złotych, aby otrzymać równowartość w euro.
- C)spółka, kontynuując działalność w zakresie usług płatniczych, stanowiłabyzagrożenie dla zaufania do systemu płatniczego.
- W związku z powyższym zablokowana została możliwość wykonywania transakcji zakupu i sprzedaży waluty.
- Nawet ten wydłużony termin nie jest jednak dotrzymywany.
- Osoby, które straciły dostęp do swoich środków relacjonują, że w serwisie operacje wymiany walut wyświetlały się jako wykonane.
- Ponadto doszło do blokady rachunków, dlatego serwis od tygodnia nie przyjmuje już wpłat od klientów.
Śledczy na tropie nieprawidłowości w kantorze internetowym
Fritz Exchange to jeden z większych polskich e-kantorów, który od kilku lat umożliwia wymianę walut taniej od banków. Tylko w 2016 roku dokonał transakcji tego typu na kwotę sześciu miliardów złotych. Jakie były przyczyny finansowo-gospodarcze niezrealizowania umów z klientami. Rada Nadzorcza PZU Życie powołała w skład zarządu spółki Michała Świtalskiego. Po raz kolejny potwierdziły się informacje «Parkietu».
Decyzje Komisji Nadzoru Finansowego
Kwoty, które utracili poszkodowani są różne – zazwyczaj to kilka tysięcy złotych. Jeden z mieszkających za granicą Polaków stracił jednak sporo więcej, bo w jednej transakcji chciał wymienić równowartość 200 tys. W jednym z wpisów na Facebooku poszkodowany mówi o 900 tys.
Zapewnia, że chce «zaspokoić roszczenia swoich klientów». Nie wiadomo zatem jak duże są ewentualne straty spółki czy wszyscy poszkodowani odzyskają swoje pieniądze. Konsumenci rzadko zdają sobie sprawę z tego, że na rynkudziała kilka typów e-kantorów o różnych modelach działania i różnym zakresieochrony powierzonych im środków. Internetoweserwisy wymiany walut prowadzone przez banki opierają się na rachunkachbankowych i przepisach prawa bankowego. Działalność taka podlega nadzorowiKomisji Nadzoru Finansowego, a pieniądze gromadzone na kontach objęte sągwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, podobnie jak inne depozyty.
Klienci donosili, że przelewy które miała realizować firma są coraz bardziej opóźnione. Wówczas Komisja Nadzoru Finansowego – niemal rok temu przyznała Fritz Group licencję krajowej instytucji płatniczej – ostrzegła przed współpracą z kantorem ze względu na skargi klientów. Sama spółka tłumaczyła wtedy, że są to chwilowe problemy związane z działalnością systemu informatycznego.
Urząd ograniczył się tylko dosprawdzenia, czy działając w charakterzeinstytucji płatniczej, a więc tylko w wycinku swojej działalności, firmanadal spełnia wymogi licencji. Fritz Group, operator internetowego kantoru wymiany walut,stał się obiektem zainteresowania nadzoru surowce jak handlować towarami w lipcu 2018 r. Powodem byłydoniesienia klientów o opóźnieniach w realizowaniu zleceń i wypłat. 4 wrześniaKNF cofnęła firmie zezwolenie na świadczenie usług płatniczych, ale nie oznaczato, że platforma wymiany walut nie będzie mogła funkcjonować. KNF uznała, że kontynuując działalność w zakresie usług płatniczych – czytamy w komunikacie KNF – «spółka stanowiłaby zagrożenie dla zaufania do systemu płatniczego».
Na początku firma tłumaczyła, że opóźnienia w płatnościach spowodowane są przez problemy techniczne. Później poinformowała, że złożyła wniosek – dzień po tym, jak śledczy wszczęli postępowanie – w postępowaniu restrukturyzacyjnym. W spontanicznie zawiązanej (na jednym z portali społecznościowych) grupie poszkodowanych przez internetowy kantor jest już ponad 190 osób. Szacują oni, że kantor «jest im winny» nawet 4 miliony złotych. Bo krakowscy śledczy informują, że zgłaszają się do nich kolejni poszkodowani klienci kantoru. Postępowanie – na razie przygotowawcze – zostało już przeniesione z prokuratury rejonowej do okręgowej.
4 września KNFcofnęła zezwolenie na działanie firmy w charakterze krajowej instytucjipłatniczej. Fritz Group nie może otwierać nowych rachunków płatniczych,przyjmować wpłat na nie i realizować transferów z ich udziałem. Do końca rokufirma ma rozwiązać wszelkie stosunki prawne związane ze świadczeniem usługpłatniczych. „Decyzja KNF w przedmiocie cofnięcia zezwolenia odnosi sięwyłącznie do świadczenia przez Fritz Group SA usług płatniczych w charakterzekrajowej instytucji płatniczej.
– Decyzja ta w szczególności nie zakazuje prowadzenia przez Fritz Group SA innej działalności gospodarczej, w tym internetowego (bezgotówkowego) kantoru wymiany walut – zakomunikowała komisja. Na stronie facebookowej kantoru pojawiło się oświadczenie. UrządKomisji Nadzoru Finansowego zapowiedział, że przyjrzy się sprawie. Jednocześnienadzorca wskazał, że „zgłaszane nieprawidłowości dotyczą działalności FritzGroup SA niepodlegającej przepisom ustawy o usługach płatniczych i nadzorowiKomisji w zakresie internetowej wymiany walut”.
